Newslettery ・ Burze mózgów ・ szablony

Masz listę.
Czas, żeby
zaczęła zarabiać

Uczę robić newsletter, z którego są pieniądze i pokazuję to krok po kroku.

Nie musisz pisać więcej. Musisz to tylko zrobić w dopasowaniu do własnego biznesu.

Skrzynka odbiorcza: jedna wiadomość, którą widać spośród pozostałych

partner
MailerLite

tu zwykle jest bałagan

Cześć, jestem Ola

Uczę newsletterów,
z których są pieniądze

Pracuję z twórczyniami, trenerkami, autorkami kursów i jednoosobowymi firmami. Zwykle przychodzą w momencie, w którym trzeba zacząć sprzedawać i okazuje się, że subskrybenci nie są na to gotowi.

Najlepszy newsletter nic nie da, jeśli nikt go nie czyta. A nikt go nie czyta, jeśli nie wiesz o czym pisać i dla kogo. Robię jedno i drugie.

Ola

dawniej Aleksandra Cierniak

Co robię:

  1. Uczę pisać maile, po których ktoś klika
  2. Układam sekwencje: powitanie, kampania, reaktywacja i nie tylko
  3. Ustawiam technikalia, żeby mail trafił do Twoich odbiorców
  4. Pokazuję, co mierzyć i jak wyciągać z tego wnioski
  5. Mogę prowadzić newsletter w Twoim imieniu – stale lub podczas kampanii

Brzmi znajomo?

pod każdym to, co robię pierwsze

„Nikt nie czyta moich newsletterów.”

Najpierw sprawdzam, czy w ogóle docierają. Zwykle nie docierają.

„Moje maile lądują w spamie.”

Trzy rekordy DNS, których nikt Ci nie ustawił. Pokażę które.

„Dostałam bana i nie wiem dlaczego.”

Zazwyczaj zerknięcie na listę odbiorców mówi bardzo dużo.

„Ludzie wchodzą na stronę i znikają.”

Formularz najczęściej albo nie działa albo ludzie w ogóle nie wiedzą, że można się zapisać.

„Mail powitalny przychodzi po trzech dniach.”

O ile w ogóle przychodzi i jest w nim coś więcej niż „witaj na liście”.

„Wysyłam tylko wtedy, gdy coś sprzedaję.”

Przez resztę roku cisza, a Ty uważasz, że newsletter jest do niczego.

„Nie mam pojęcia, o czym pisać.”

Najczęstsze zdanie, jakie słyszę. Zwykle okazuje się, że masz całą listę tylko nie do końca wiesz, jak to wykorzystać.

„Otwarcia rosną, a sprzedaży nie ma.”

Twoi odbiorcy mogą w ogóle nie być gotowi na zakupy.

Nadchodzące wydarzenia:

Newsletter, który sprzedaje | Masterclass

Trzy godziny na żywo, po których masz rozpisaną sekwencję pod swój produkt — powitanie, kampanię i mail do tych, którzy nie otworzyli. Pracujesz w swoim narzędziu, nie patrzysz na moje. Do 7 listopada 247 zł, od 8 listopada 397 zł.

Newsletter / co czwartek

Do rąk własnych

Co czwartek biorę jedną rzecz z mailingu i rozkładam ją na części: co jest błędem, dlaczego i co wstawić na to miejsce. Tu możesz przejść do archiwalnych numerów:

29.09.2026

„Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą.”

nikt nie wie, co ma kliknąć

Temat bez obietnicy, wezwanie dopiero na końcu, formularz schowany w stopce.

22.09.2026

„Wysyłam to tylko tym, którzy nie otworzyli poprzedniego.”

wiadomo, po co otwierać

Jedna obietnica w temacie, jedno wezwanie nad zwinięciem, powód, żeby otworzyć właśnie teraz.

17.09.2026

_dmarc.twojadomena.pl.  TXT  "v=DMARC1; p=quarantine; rua=mailto:raporty@twojadomena.pl;
                               pct=100; adkim=s; aspf=s"

p=none nic nie chroni. tu jest różnica.

Na początek:

Weź 5 maili

jeden mail dziennie

Po piątym mailu masz komplet: powitanie, mail, który uczy, ofertę, dosyłkę i reaktywację. Potem co czwartek jeden numer „Do rąk własnych”.

Chwileczkę…

Jest! Pierwszy mail już leci — zajrzyj do skrzynki (i do Ofert w Gmailu).

Raz w tygodniu, w czwartek. Wypisujesz się jednym kliknięciem. Adresu nie przekazuję nikomu.

Potrzebujesz całego systemu?

Większe wdrożenia robimy w Social Apes

Strona, mailing i automatyzacje w jednym projekcie. Zaczynamy od 5 000 zł.