Home / Usługi / Audyt newslettera
Wolne miejsca: 4 · start październik
Audyt
newslettera
Newsletter nie robi tego, co miał robić, a Ty nie wiesz, czy rzecz jest w tym, że nie dociera, czy w tym, że dociera i nikt nie chce tego czytać. To dwa różne problemy i dwie różne naprawy.
Sprawdzam jedno i drugie: listę, ostatnie wysyłki, ścieżkę zapisu i technikę pod spodem. Wychodzisz z dokumentem, który wdrożysz sama albo oddasz komukolwiek do wykonania.
zwykle znajduję kilkanaście rzeczy do poprawy — z tego trzy kosztują pieniądze już teraz
Co się zmieniło
Zasady zmieniły się pod Tobą i nikt Cię o tym nie powiadomił
cztery rzeczy, przez które newsletter przestaje działać bez Twojej winy
Połowa „otwarć” to nie ludzie
Apple Mail sam pobiera obrazki i zapisuje otwarcie, którego nie było — w 2026 to blisko połowa wszystkich zliczonych otwarć. Jeśli oceniasz newsletter po otwieralności, patrzysz na liczbę, która nic nie znaczy.
Pięć kliknięć „to spam” na pięć tysięcy maili
Tyle wystarczy, żeby Gmail zaczął patrzeć na Ciebie podejrzliwie — i liczy każde kliknięcie przycisku „zgłoś spam”, także od kogoś, kto po prostu zapomniał, że się zapisał. Trzy razy tyle i wiadomości zaczynają wracać na stałe.
Lista umiera sama — 22 do 28 procent rocznie
Adresy się dezaktualizują niezależnie od Ciebie. A wysyłanie do martwych szkodzi dostarczalności do tych żywych, bo filtry oceniają zaangażowanie całej listy, nie pojedynczej wysyłki.
Twoje linki gubią parametry po drodze
Najnowsze systemy Apple wycinają z adresów znaczniki śledzące. Sprzedaż z newslettera potrafi przez to pokazać się w statystykach jako ruch znikąd — raport wygląda gorzej, niż było naprawdę.
Dlaczego warto
Przestajesz zgadywać, czemu nie działa
Wiesz, co jest pilne
Nie dwadzieścia rekomendacji naraz — trzy do zrobienia w tym tygodniu i reszta z terminami.
Technika po ludzku
Każdy rekord opisany tak, że wklejasz go sama — albo podsyłasz komuś bez tłumaczenia, o co chodzi.
Nie wiąże Cię ze mną
Dokument jest Twój. Możesz wdrożyć sama, oddać komukolwiek albo wrócić do mnie.
Przy stałej współpracy audyt jest za darmo
Jeśli po audycie zaczynam prowadzić Twój newsletter, całe 2 500 zł odejmuję od pierwszego miesiąca. Płacisz raz, nie dwa.
Audyt w skrócie
2500 zł
Czas2 tygodnie
Wolne miejsca4
Startpaździernik
Twój czas60 min rozmowy
Kwotę odliczam od pierwszego miesiąca, jeśli po audycie ruszamy ze stałą współpracą.
Arkusz kontrolny
18 punktów · 4 obszary
Przez te osiemnaście punktów przechodzę po kolei przy każdym audycie. Każdy z nich trafia potem do Twojego dokumentu z jedną z trzech ocen: działa, do poprawy albo pilne — razem z tym, co konkretnie zrobić i ile to zajmie.
01
Czy maile w ogóle docierają
6 punktów
Uwierzytelnienie domeny, wypis jednym kliknięciem, poziom skarg i reputacja nadawcy. Sprawdzam to z zewnątrz, niczego nie zmieniam — to pierwsza godzina pracy, nie cały audyt.
02
Lista i zgody
4 punkty
Skąd pochodzą adresy i jak wyglądają zgody. Ile osób nie kliknęło od trzech i od sześciu miesięcy, kogo wskrzesić, a kogo odpuścić.
03
Sześć ostatnich wysyłek
5 punktów
Tematy, pierwsze zdania, wezwania, długość i linki. Plus liczby, które naprawdę coś mówią — kliknięcia i odpowiedzi, nie otwarcia.
04
Ścieżka zapisu
3 punkty
Przechodzę ją jak Twoja klientka: formularz, potwierdzenie, pierwszy mail powitalny. Sprawdzam, w którym miejscu ludzie odpadają.
Co leży na Twoim biurku po dwóch tygodniach
Dokument z priorytetami
Wszystkie znalezione problemy w jednym pliku, ułożone w kolejności, w jakiej warto je naprawiać. Przy każdym: co jest nie tak, co z tym zrobić i ile to zajmie.
Gotowe poprawki do wklejenia
Konkretne ustawienia i teksty, gotowe do użycia. Robisz sama albo przekazujesz dalej — bez tłumaczenia komukolwiek, o co chodzi.
Rozmowa z nagraniem
60 minut o dokumencie plus miesiąc na dopytywanie mailem.
Najczęstsze pytanie przed audytem
A jeśli technika jest w porządku?
To się zdarza i wtedy audyt nie kończy się na „wszystko gra”. Połowa arkusza dotyczy treści: o czym piszecie, komu, czego nie mówicie i dlaczego ludzie nie klikają, chociaż maile docierają.
rekordy to pierwsza godzina, reszta to czytanie Twoich maili
Docierają, ale nikt nie otwiera
Wtedy patrzę na tematy, nadawcę i rytm wysyłek — nie na ustawienia domeny.
Otwierają, ale nie klikają
Wtedy problem jest w pierwszym zdaniu i w tym, ile wezwań stoi obok siebie.
Klikają, ale nic z tego nie wynika
Wtedy sprawdzam, dokąd prowadzi link i co czeka po drugiej stronie.
Od zgłoszenia do dokumentu
zwykle trzy tygodnie od kliknięcia „wyślij”
1
dziś
Wysyłasz zgłoszenie
Formularz z tej strony. Zanim odpiszę, sprawdzam publiczne rekordy Twojej domeny.
2
do 2 dni roboczych
Dostajesz moją odpowiedź
Piszę tak albo nie — i dlaczego. Przy „tak” dołączam termin i to, czego będę potrzebować.
3
1–2 dni po zgodzie
Proforma i dostępy
Proforma na 2 500 zł netto. Po wpłacie dajecie podgląd do systemu mailowego — termin jest zarezerwowany.
4
dwa tygodnie
Grzebię i piszę dokument
Technika, lista, sześć wysyłek, ścieżka zapisu. Odzywam się tylko po brakujące dane.
5
na koniec
Rozmowa o wynikach
60 minut z nagraniem: co naprawić najpierw, co może poczekać, czego nie robić wcale.
Formularz zgłoszeniowy · audyt
Zgłoś się na audyt
Dziesięć minut wypełniania. Część rzeczy sprawdzę sama, zanim odpiszę — dlatego proszę o domenę.
Pytania, które dostaję
Czy naprawiasz to od razu
Nie. Audyt to diagnoza. Naprawę robisz sama według instrukcji albo zlecasz ją osobno.
Potrzebujesz dostępów
Podgląd do systemu mailowego wystarczy. Ustawienia domeny sprawdzam z zewnątrz i niczego w nich nie ruszam.
A jeśli nic nie znajdziesz
Nie zdarzyło się. Ale gdyby tak było, dostajecie dokument z tym, co działa, i nie biorę pieniędzy za drugą część.
Chcemy od razu prowadzenie
To zgłoście się tutaj — przy stałej współpracy audyt robię na początek w ramach pierwszego miesiąca.