Home / Usługi / Zleć mi newsletter

Trzy newslettery naraz · wolne miejsca: 2 · start listopad

Zleć mi
newsletter

Masz listę, ofertę i coś do powiedzenia. Nie masz tygodnia w miesiącu na to, żeby usiąść, napisać, złożyć, wysłać i jeszcze sprawdzić, czy w ogóle doszło. To biorę na siebie.

To nie jest usługa „napiszę Ci parę maili”. Odpowiadam za cały kanał: co wychodzi, kiedy, do kogo i co z tego wynika.

Pisałam newslettery dla kancelarii prawnych, biur rachunkowych, sklepów internetowych, dietetyczek, fotografek, autorek kursów i behawiorystów psów. W każdej z tych branż pierwsze dwa tygodnie schodzą na czytanie, nie na pisanie.

Co się zmienia

Newsletter przestaje być zaległością, zaczyna być kanałem sprzedaży

Wychodzi regularnie

Kalendarz tematów ustalony na kwartał do przodu. Nie pytam „co wysyłamy w tym miesiącu” — przychodzę z gotowym planem.

Technika pod opieką

Uwierzytelnianie, reputacja domeny i czyszczenie listy dzieją się w tle. Żeby nie okazało się w środku kampanii, że połowa maili nie dochodzi.

Jeden głos

Piszę sama i wchodzę w Twoją branżę na tyle, żeby nie brzmieć jak ktoś z zewnątrz. Po dwóch miesiącach brzmi jak Ty, tylko uporządkowana.

Liczby co miesiąc

Co zrobił każdy mail: dotarcie, kliknięcia, odpowiedzi, zapisy. I co z tego wynika na kolejny miesiąc.

Co dostajesz w każdym miesiącu

  • Dwa lub cztery maile miesięcznie — temat, tekst, skład, wysyłka
  • Opieka nad listą: czyszczenie, segmenty, obsługa wypisów
  • Automatyzacje: powitanie, sekwencje, przypomnienia
  • Monitoring techniki i reputacji domeny
  • Raport z liczbami i rekomendacją na kolejny miesiąc
  • Jedno spotkanie w miesiącu, 45 minut

Co zostaje po Twojej stronie

  • Odpowiedź na kilka pytań raz w miesiącu — co się u Ciebie dzieje
  • Akceptacja maili, zwykle jedna runda uwag
  • Dostęp do systemu mailowego — i do ustawień domeny, jeśli coś trzeba w nich poprawić

realnie: godzina miesięcznie

od 3 200 zł / mies.

netto · umowa na trzy miesiące, potem miesiąc do miesiąca · wycena po rozmowie

Jak wygląda współpraca

Od zgłoszenia do pierwszej wysyłki

Pięć kroków. Na każdym wiesz, co się dzieje i ile to potrwa.

1

dziś

Wysyłasz zgłoszenie

Formularz z tej strony. Sprawdzam Twoją domenę i ostatnie wysyłki, zanim cokolwiek odpiszę.

2

do 2 dni roboczych

Dostajesz moją odpowiedź

Piszę tak albo nie — i dlaczego. Przy „tak” proponuję dwa terminy rozmowy i zakres, jaki widzę.

3

w tym samym tygodniu

Rozmowa na 45 minut

Bezpłatnie, online. Domykamy zakres, rytm wysyłek i to, co zostaje po Twojej stronie. Wychodzisz z konkretną ceną.

4

1–2 dni po rozmowie

Proforma i umowa

Proforma za pierwszy miesiąc i umowa na jedną stronę. Miejsce rezerwuje opłacona proforma, nie deklaracja.

5

do tygodnia od wpłaty

Zaczynamy pracę

Dostępy, diagnoza techniki, kalendarz tematów na kwartał. Pierwsza wysyłka idzie w trzecim tygodniu.

Kwalifikuję na tak, gdy

  • Lista jest zbudowana za zgodą — zapisy z Twojej strony, nie z zakupu.
  • Traktujesz newsletter jako kanał na lata, a nie test na jeden miesiąc.
  • Jest jedna osoba decyzyjna, nie komitet z czterema opiniami.
  • Masz co opowiadać: wiedzę, produkt albo sprawę. Najlepiej idzie tam, gdzie właściciel zna temat na wylot.

Odpisuję „nie”, gdy

  • Newsletter ma po prostu być, bo wypada go mieć.
  • Lista jest kupiona albo zebrana z wizytówek.
  • Efekt ma być widoczny po pierwszej wysyłce.

lepiej, żebyś usłyszała to teraz niż po kwartale

Formularz zgłoszeniowy · prowadzenie newslettera

Zgłoś się na wolne miejsce

Kwadrans wypełniania. Im konkretniej odpowiesz, tym szybciej wiem, czy mogę pomóc — i tym krótsza będzie rozmowa.

Zgłoszenie — prowadzenie newslettera

01 · Kto się zgłasza

02 · Wasz newsletter dzisiaj

03 · Czego oczekujecie

04 · Warunki brzegowe

Pytania, które dostaję

Co znaczy „limit miejsc”

Prowadzę trzy naraz, bo każdy wymaga wczytania się w branżę — przy czwartym zaczęłabym powtarzać schematy. Gdy miejsca się kończą, zgłoszenia trafiają na listę oczekujących.

Czy muszę oddać dostęp do konta

Do systemu mailowego tak. Jeśli po drodze trzeba poprawić coś w ustawieniach domeny, mówię dokładnie co — albo robię to sama, jeśli wolisz tego nie dotykać.

Skąd będziesz wiedzieć, o czym pisać

Z jednego spotkania w miesiącu i krótkiej listy pytań. Resztę wyciągam z Twojej strony, z tego, co sprzedajesz, i z pytań, które zadają Ci klienci.

Nie znasz się na mojej branży

Nie muszę znać jej tak jak Ty — muszę umieć ją czytać. Pisałam dla prawników, księgowych, dietetyczek i behawiorystów psów. Pierwsze dwa tygodnie zawsze schodzą na to, co już wysyłasz i o co pytają klienci.

To dużo jak na newsletter

Za tę kwotę masz osobę, która pisze, pilnuje dostarczalności i raz w miesiącu mówi, co z tego wyszło. Osobno to trzy osoby i trzy faktury — a między nimi nikt nie odpowiada za całość.

Chcę najpierw mniejszy krok

Weź audyt — jego kwota wchodzi w prowadzenie, jeśli ruszamy dalej.